PIES OGRODNIKA
Sam
nie weźmie
Drugiemu
nie da

Jeden nagadał drugiemu.
Myśli, że zna mnie lepiej.
Wydaje mu się, wydaje.

Nie rozumiem facetów.
Nie rozumiem Jego.
Nie dał się poznać.
Nalegać nie mogę.
Ja nie z tych co sie proszą.
Czegoś się kiedyś nauczyłam.

Jak drugiemu zalezy to się odezwie.
Pierwszy dał mu mój numer.

Kiedys obaj byli równo ważni.
Znów tacy są, ale..
U pierwszego jestem skreślona
U drugiego.. nie wiem.


Wstecz




04.11.2006 :: 23:02 / 83.29.6.116

bambucia

może... ;)
każdy z Nas jest czasem jak automatyczna sekretarka... tylko musimy być świadomi tego, że czasem możemy tym kogoś bardzo zranić...
:*:*:*

04.11.2006 :: 22:42 / 83.29.6.116

bambucia

no tak... syndrom "psa ogrodnika" to nieciekawa sprawa...
:*:*:*

copyright © Blonde
all rights reserved | ownlog.com / Wstecz