Nudzi mnie ta monotonność.
Nic się w moim marnym życiu nastolatki nie zmienia.
Nie dzieje się nic ciekawego, nowego.
Nic godnego uwagi, poświecenia czasu.

Zima mi się znudziła.
Chce wiosne.
Trampki i wagary.
Chce miłości(?!?).
Kwiatów na łace i zapachu deszczu.
Zielonej trawy i białych obłoczków na niebieskim niebie.
Ciepła promieni słonecznych i chłodu delikatnego wiartu.
Jak wytrzymam 3 miesiące?
Wstecz




17.01.2006 :: 21:32 / 213.199.216.252

Mustafa

...przede wszystkim w trampkach Cie jeszcze nie widziałem...hehe...a tak poza tym dzień dobry Pani....eh....no tak...ja akurat nastolatką nie jestem...ale wiek ten sam...monotonia....w sumie ona nas przekupiła...każde "młode stworzenie"...codzień to samo...i znów..i znów...rozumiem Cie...nie chce zimy...che dziurawe spodnie....trampki....i zapach pieprzonej skoszonej trawy....jezioro...inne mysli...a o miłości.....nie wiem czy wiem co to jest....e tam.....ale nie o tym mowa....w mym życiu nic też sie nie dzieje znacznego....podzielam Twe zmartwienie...czy napisanie kolejnego pieprzonego scenariusza coś zmieni??!!...nic...nic.....nic!!....3 miesiące...no tak....trzeba przecierpieć...a do wiosny wytrzmamy....jakie to słodkie:"dzieci chcą wiosny..."...hehe....to pragnienie...mamy prawo...heh....oh....i znów monotonia....ide już spać....chyba.....ona mnie przekupiła....sen mnie woła czasem....papa...

copyright © Blonde
all rights reserved | ownlog.com / Wstecz