1 maja 2008 ∼ 22:58



Będę się biła ze światem o Niego.
Boks.
Koks.
Nie ważnie.




W ramach triumfu ogolę nogi.




Komentuj (2)
4 maja 2008 ∼ 12:51

jestem rozmiar minus XS do góry
i 38 na dole
mam za wąskie stopy do wysokich butów
i za małe ramiona na duże dekolty
za mały biust
ważę 50 kg
i jestem szczęśliwie zakochana.

,,,
po 21...

Hura Hura jutro MATURA!


"Chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to opowiedz mu o swoich planach"


Komentuj (2)
6 maja 2008 ∼ 18:08

Jak mu zależy, to przyjdzie.
Ja zamilkłam.



Pokaż, że kochasz.
Zrób to w moje piątkowe urodziny.


Komentuj (1)
8 maja 2008 ∼ 22:25

Poważna mina
Poważna matura
poważny czas się zrobił
czas na poważną rozmowę z Panem K.
i poważną jazdę samochodem
poważną decyzje o przyszłości
i poważną kawę z Angelą.


Wszystko takie poważna, a ta miłość....
taka niepoważna.

Nie chce być poważnie dorosła.


Jutro moje ostatnie naście.





Komentuj (1)
9 maja 2008 ∼ 15:06

Mam 19 lat i jestem tak strasznie samotna...


Komentuj (1)
10 maja 2008 ∼ 22:02

RozPieszczona.



Wrrrrr.

Chcesz miłości, dobry znak.
Tylko.. czy my się nie kochamy już?




Komentuj (1)
12 maja 2008 ∼ 23:00

Pojechałeś to swej zakurzonej kanapy,
gadającej szynki w lodówce
i zgrzybiałego bigosu.
A ja zostałam z rozerwaną kokardką,
twoją nieromantyczną epopeją miłosną,
zerwana z łóżka bliskiego spełniania,
z chęcią więcej.



Wróć.

---
Noc taka długa a ja..
śpię z Bronkiem.
Biedronkiem Bronkiem.
Urodzinowym prezentem od Wróbla i Kliminy.




Komentuj (0)
17 maja 2008 ∼ 09:28


Wpakowałam się w miłosne gówno.


-- dopisane 21.26

Mrrr umarłam dziś.
Z braku oddechu
zadrapana zarostem
zaduszona papierosem
zapita Coca Colą

pływamy w sobie




Komentuj (2)
21 maja 2008 ∼ 18:14

Nic nie rozumiem.
Przedstawiasz mnie rodzinie.
Tulisz przy kolegach.
Całujesz w wolnym domu.
Ale nie potrafisz powiedzieć, że coś czujesz.


Brak odwagi, czy uczuć?


---

Chcę szaleństwa po maturach.
Sex, drug's i rock&roll, czyli poszaleje w piątek- bez Ciebie.


Komentuj (2)
22 maja 2008 ∼ 19:26

Ty potrafisz wszystko spieprzyć.

Będę się buntować, a nie klepać Cię po ramieniu.


Ja też mam uczucia, szanuj je albo...

No, nie dochodź, ale.. szanuj.



Komentuj (1)
24 maja 2008 ∼ 12:47

Kolczyk zrobiony ku mojemu zadowoleniu.

Konspiracyjny wypad do Torunia udany.
Zjadłam Cheesburgera, widziałam Perfekt i Rodowicz we własnych osobach.
Było wesoło, robiłam za pilota po mieście.
Pan K. starał się jak jasna cholera i z tym było mi dobrze.

Bezpieczna podróż, piwo, piwo, piwo.
Pół nocy na działce Pawła z Pawłem2.
Ty i ja na kanapie, oni głaskali fotele.
Nie ma się co krępować przecież.
Wróciłam o 3.30 do domu.

Jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Chore to wszystko, ale muszę jakoś żyć.
Byle przy panu K.





Komentuj (3)
25 maja 2008 ∼ 16:53

Jest drugim facetem, choć przecież powinien być pierwszym i jedynym, który wszedł do tego domu z myślą: Ona jest bardziej moja niż wasza.
Porozmawiał z rodzicami, chyba dobre wrażenie sprawił, ten co powinien od 4 lat bywać u mnie dzień w dzień i całować na dobranoc.
świat się przekręcił, jesteśmy znów razem i jednak się odważamy stawiać czoła przeciwnością.

boli tylko, że mało romantyczny z niego osobnik, ale ma w sobie wielką siłę.
i jest dzieckiem szczęścia.


Komentuj (2)
2008: lipiec, czerwiec, maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń, 2007: grudzień, listopad, październik, wrzesień, sierpień, lipiec, czerwiec, maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń, 2006: grudzień, listopad, październik, wrzesień, sierpień, lipiec, czerwiec, maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń,
copyright © Blonde
all rights reserved
ownlog.com