2 marca 2006 ∼ 07:55
Tyle radości może dać promień wschodzącego słońca...
Komentuj (0)
2 marca 2006 ∼ 22:09
Nie podpuszczaj mnie... Skończył się czas "dotykania spojrzeniami". Koniec. Tak bedzie najlepiej dla mnie i dla Niego.
Komentuj (3)
3 marca 2006 ∼ 22:38
Stąpam po chmurach.
Komentuj (3)
4 marca 2006 ∼ 22:00
W takich momentach zastanawiam się czy nie piszesz do mnie alfabetem morsa... ?!
Komentuj (19)
5 marca 2006 ∼ 22:36
Facet to najwspanialszy wynalazek Boga. Nadaje się do wszystkiego...
Komentuj (9)
6 marca 2006 ∼ 21:56
Nic Ci nie obiecywałam. Dlaczego oczekiwałeś złotych gór? Ja nie mam nawet siebie.
Komentuj (2)
7 marca 2006 ∼ 21:54
Pogrążona w świecie fantazji i bajek niczym Calineczka schowałam się w delikatnych płatkach Maku. Czeka na wiosne...
Zamek klocków rozsypał się w mgnieniu oka. Odbudujmy go.
Komentuj (1)
8 marca 2006 ∼ 21:37
Cegła po cegle znów burzy się świat..
Komentuj (1)
9 marca 2006 ∼ 21:46
"Jestem twoją klątwą i przekleństwem
Niedokończoną przyjemnością
Przegryzioną wargą do krwii
Jak oszołomiony wicher
Omijam oka twojej sieci
Wieję tylko tam gdzie mam ochotę
Wieję tylko tam gdzie mam ochotę
Sam(a) dobrze wiesz gdzie...
Patrzysz w moje oczy
Widzisz kłamstwo
Piękne oczy
Piękne kłamstwo
Jeden bilet w jedną stronę
Uwierz Miła()y wiem jak to boli
Kuszą śliskie parapety
Zgasły nasze grzeszne sakramenty
Jeszcze ciepłe pistolety
Jestem twym śmiertelnym wrogiem
Złym snem który nie miał dokąd odejść
Kiedy długo skończyć nie mogę...
Kiedy długo skończyć nie mogę...
Myślę o tobie
Patrzysz w moje oczy
Widzisz kłamstwo
Piękne oczy
Piękne kłamstwo
Jeden bilet w jedną stronę
Jeden bilet w jedną stronę
Tak naprawdę ważna jest tylko chwila
Ta chwila Miła czasem to błąd
Tak naprawdę ważna jest tylko chwila
Ta chwila Miła czasem to błąd
Tyle mógłbym ci powiedzieć
Jeszcze mocniej cię przytulić
W życiu jest jak z zapałkami
Raz się kradnie raz się gubi
Zaplątałe(a)m się w oszustwa
Żyję za pożyczone
Mam sparaliżowane usta
Mam sparaliżowane usta
Jeden bilet w jedną stronę
Jeden bilet w jedną stronę
Tak naprawdę ważna jest tylko chwila
Ta chwila Miła czasem to błąd
Tak naprawdę ważna jest tylko chwila
Ta chwila Miła czasem to błąd
Tak naprawdę ważna jest tylko chwila
Ta chwila Miła czasem to błąd "
Pidżama Porno > Tom Petty spotyka Debbie Harry
Komentuj (2)
11 marca 2006 ∼ 22:41
Pigułki szczęścia.
Komentuj (1)
12 marca 2006 ∼ 21:57
Lecę sobie w kulki...
Komentuj (0)
13 marca 2006 ∼ 22:09
"Oskrobać Ci marchewkę...?"
Komentuj (2)
14 marca 2006 ∼ 22:15
Uciakłam tak daleko od tego, bo było mi tak bliskie.
Nie kuś.
Komentuj (0)
15 marca 2006 ∼ 22:33 Marilyn Manson > User Friendly
"Używasz mnie, kiedy chcesz "dojść"
Krwawiłem, by móc Cię dotknąć.
Kiedy uprawiamy sex, chcę umrzeć.
Przyjazny użytkownik nieprzyzwoicie pieprzy
narkotykowe gwiazdy.
Umrzesz gdy będziesz naćpana,
nigdy nie umrzesz po prostu dla mnie.
Ona mówi:
"Nie jestem zakochana, ale będę cię pieprzyć,
dopóki nie znajdę sobie kogoś lepszego".
Wykorzystujesz mnie, jakbym był dziwką.
Nasze relacje są takie nudne.
Niszczysz każdego, kogo pieprzyłaś.
Przyjazny użytkownik nieprzyzwoicie pieprzy
narkotykowe gwiazdy.
Umrzesz, gdy będziesz naćpana,
nigdy nie umrzesz po prostu dla mnie."
Pomyślmy...
Chwilkę później...
Shimmy "Szuja"
''Szuja - naomamiał, natruł i nabujał
Szuja - a wierzyłam przecież mu jak nikt
Szuja - dziecku kazał mówić proszę wuja
Alleluja wesołego zrobił mi i znikł
Szuja - obrzydliwa larwa i szczerzuja
Szuja - do najtępszych pierwotniaków rym
Szuja - bezlitostny kamień i statuja
Fałsz i ruja bezustannie powodują nim
Gdy życie zdarło z faceta już maskę
Gdy mu fasada rozpada się z trzaskiem
Gdy zza niej wyjrzy jak małpa z pokrzywy
Pysk zły i obrzydliwy i pryśnie cały blef
O wtedy chociaż się pragniesz powściągać
nie nasobaczyć i nie naurągać
Choć inwektywą żywą nie chcesz chlustać
To same twe usta wykrzykną tobie wbrew:
Szuja - pióra by pożyczyć od Anouilh'a
Szuja - by opisać co to jest za typ
Szuja - kawał matrymonialnego zbója
Z pieszczot dwója, nieudana galareta z ryb
Szuja - najpiękniejszy kęs mi życia ujadł
Szuja - toczył ze mnie hektolitry łez
Szuja - cóż takiego uczyniłam mu ja
Żem jak tuja poderżnieta przezeń dzisiaj jest
Mówię wam poderżnietam jest"
Komentuj (4)
16 marca 2006 ∼ 21:45
Ktoś mnie czegoś nauczył.
Od czasu kiedy na pierwszym miejscu pojawiłam się ja, a nie to dostrzegam więcej kolorów w życiu. Przynajmniej nie ronie łez..
Komentuj (1)
19 marca 2006 ∼ 09:45
Żyłam w świecie pożądania i fantazji. Zapomniałam jak piękny jest świat uczuć... Jak to sobie przypomniać? Jak? Jak do niego wrócić?
Wiem,że Ty też Kochana tego chcesz... Wrócić.
Komentuj (2)
20 marca 2006 ∼ 21:15
Samotna przez duże "S".
Komentuj (8)
21 marca 2006 ∼ 18:57
Tak słodka jak gorzka. Skupiona i rozproszona. Kochająca i nienawidząca. Gonie i uciekam. Tyle we mnie sprzeczności...
Moja? Twoja? Jej? Jego? Ich? Niczyja!!!
Komentuj (2)
22 marca 2006 ∼ 20:33
Czar prysł. Byłam zaczarowana jestem rozczarowana..
Komentuj (6)
23 marca 2006 ∼ 20:36
M: Co robisz jutro?
K: Masturbuje się.
M: Długo to potrwa?
K: Cały dzien, w końcu jutro piątek!
***
Znów Go kocham... Tego. Tego ćpuna. Tak tego...
Komentuj (6)
25 marca 2006 ∼ 18:52
Co ze soba zrobić w sobotni wieczór?
Nie lubie samotnych spacerów...
Nie było spaceru.Wybiegłam z domu potargana z rozpiętym płaszczem. Czekałam chwilę za Nim. Wiedziałam, że coś się stało... Stłuczka!? To nic..?! Nic Mu się nie stało, ale.. Przecież spieszył się do mnie... Czyję się winna!! Winna! WINNA!
Komentuj (3)
26 marca 2006 ∼ 19:18
A jed
nak j
estem
bard
zo n
aiwn
a. Sa
ma so
bie
stwa
rzam
nad
ziej
e, k
tóra
pęk
a w
ułam
ku s
ekun
dy j
ak b
ańka
myd
lana
. To
tak
ie..
. dz
ieci
nne?
Dla
czeg
o na
sił
e sz
ukam
...
No,
czeg
o sz
ukam
?
Komentuj (3)
27 marca 2006 ∼ 19:43
Tak b
ym ch
ciała
... Z
ostać
indy
widul
istką
! Mie
ć lud
zi gd
zieś,
żyć
sama
dla s
iebie
! Zos
tać c
holer
ną eg
oistk
ą i n
ie pr
zejmo
wać s
ie ni
kim!
Chodz
ić z
podni
esion
ą gło
wą i
zadar
tym n
osem!
Oder
wać s
ię od
tego
chor
ego t
rójką
ta i
zapom
nieć!
Zapo
mnieć
o ws
zystk
ich k
łamst
wach
i zda
rzeni
ach!
Wziąć
noży
czki
i wyc
iać t
en fr
agmen
t ze
swego
zmar
nowan
ego ż
ycia!
Wziąć pigułke i tańczyć...
Komentuj (1)
28 marca 2006 ∼ 22:20
Troche finezji zmieszaj z wiosennym słońcem, dodaj kilka kropel popołudniowego deszczu i małe szaleństwo gotowe.
Komentuj (1)
29 marca 2006 ∼ 17:35Dlaczego Ona nie chce ze mną rozmawiać? Tak dużą cenę zapłaciłam za chwilę buntu...! ! ! !
"Tysiąc myśli w jednej chwili i niewiele czasu by, zrobić cokolwiek.." - czyję się zagubiona.
Zła, smutna, rozgoryczona? Samotna? A może uśmiechnięta, zozczochrana, rozbiegana i otoczona ludźmi? Jaka mam być? Jaką chcesz mnie widzieć? Jakim chce widzieć Ciebie...?
Chyba, przez różowe okulary, coo?!
Komentuj (4)
30 marca 2006 ∼ 19:01On
dobrze
zna
ten
język
i
chce
mnie
Go
nauczyć.
Ja
dobrze wiem,
że nie powinnam..
A może jadnak?
Możę się skusić?
W końcu
chciałam zo
stać hedonistką..
A co z wyznawaniem cobainizmu:
"Nacpać się i jebać"?
Co robić?
Komentuj (0)
31 marca 2006 ∼ 16:07
Piątek ogłoszony hedonistycznym dniem masturbacji.Tak więc.. wszyscy ręce w majtki!!
P.S. Nie wiem co mi odbija..
Poźniej ( spacer z moim psyhoanalitykiem)
Puenta:
"Pataszu pomerdaj moją bździochę swoim piórkiem."
Komentuj (4)
2008:
lipiec,
czerwiec,
maj,
kwiecień,
marzec,
luty,
styczeń, 2007:
grudzień,
listopad,
październik,
wrzesień,
sierpień,
lipiec,
czerwiec,
maj,
kwiecień,
marzec,
luty,
styczeń, 2006:
grudzień,
listopad,
październik,
wrzesień,
sierpień,
lipiec,
czerwiec,
maj,
kwiecień,
marzec,
luty,
styczeń,
copyright © Blonde
all rights reserved
ownlog.com