2 lutego 2008 ∼ 10:23
Blonde nie ma.
Nie ma internetu.
Wyjechała całować Kopernikę.
Tak, właśnie tak.
Kopernik też była kobietą.
---
Laleczka powiedział: Nic nie będzie, jesteś za stara.
Na co Blonde: Wiem, bo jesteś za młody.
ale pomyślała ... szkoda, mój Kurcie Cobain'ie.
Komentuj (4)
5 lutego 2008 ∼ 22:06
Chcę być Twoją Pieprzotką.
Mrrruczysz!
Komentuj (1)
7 lutego 2008 ∼ 13:37
Pokochałam błysk lampy.
Aparat.
Pozować.
Robić głupie miny.
Przeszywać wzrokiem obiektyw.
Jedna mała sesja a ile radości.
Blonde jesteś Seksistą Pieprzotką.
Komentuj (2)
8 lutego 2008 ∼ 21:54
Blonde nie może chodzić do fryzjera.
Stanę się Hairspayquin.
Obcięłam, wyfarbowałam na bardziej blonde.
Jestem bardziej xxx.
I co? I sama.
Komentuj (2)
9 lutego 2008 ∼ 22:04
Jakiś Frajer włamał sie na gadu Laleczki, podał za niego i umówił ze mną.
Ale sprawa sie rypła, bo był zbyt odważny i wyczułam, że to nie wstydliwa Lala.
Teraz mi smutno, bo chciałam randki.
A Frajer ma wybite zęby jak go dorwę!
Wrrrrrrrrrr Blonde zła!!!
Komentuj (1)
10 lutego 2008 ∼ 12:24
śnił mi się.
chłopak z przed lat.
złapał mnie za rękę
czułam się, jak... mała dziewczynka
nieśmiała..
widziałam nasze odbicie w szybach wystaw
on, jak Amor, piękne niebieskie oczy, kręcone blond loki..
ja, jak anioł w białej sukience.. rozwianych włosach..
Mój mózg szaleje, podświadomość krzyczy.
Budząc się mogłam mu wybaczyć wszystko, gdyby był naprawdę blisko.
Jak klatki filmu przed oczami przeskakują wspomnienia.
Wszystkie, najlepsze, najgorsze, nasze.
Kocyk, przedpokój i te majtki na walentynki.
Różowy miś na głośniku śmieje się ze mnie.
Głupia, to tylko sen był!
Komentuj (2)
11 lutego 2008 ∼ 07:16
Moja głowa wymyśliła kolejny senny scenariusz.
Znów On jak Amor i znów ja jak Anioł.
Czy mogę te pocałunki czuć jeszcze na ustach?
Bo nie było tak niewinnie jak wczoraj.
I nie urwało się, tylko...
Skończyłeś to.
Zmysły szaleją.
Chcę Ciebie o nieosiągalny...!
Komentuj (2)
12 lutego 2008 ∼ 20:39
Usunęłam.
To było bez sensu.
Jutro będę wyglądać jak blondynka na wrzosowisku.
Komentuj (1)
13 lutego 2008 ∼ 22:35
Jutro Walentynki, czyli dzień utrapieni dla samotnych.
Blonde też jest samotna, ale ma plan.
Rano zajęcia w szkole a potem...
wystawa, na którą napalam sie 2 tygodnie
obiad, z najlepszą Angel Mą
spacer po mieście z bukietem balonów.
żeby było zabawniej, Blonde założy
różowe rajstopy, a Angel czerwone.
Będziemy jeść duże, serduszka lizaki
i marzyc o księciach z bajki,
którzy zaspokoją nas inaczej, niżmy siebie same.
ps. Pan ze snów ze mną rozmawia. Na gg. I jest na miejscu, tu blisko.
Mój Przepiękny Amor.
Komentuj (2)
14 lutego 2008 ∼ 21:28
Udało się,
Przyjacielskie walentynki,
ten dzień się w końcu skończył.
Nie wyszedł tylko spacer z Amorem.
Zastąpił w swym życiu kobietę piłką do nogi.
Komentuj (1)
16 lutego 2008 ∼ 19:27
Nie mam biustu
dupy nie mam.
Mam biodra i
problem mam.
I wymiarów,
też nie mam.
Ale chcę.
FUCK!
A Panowie mówią, że mam zajebistą figurę, ale sami nie wiedzą gdzie.
Komentuj (1)
18 lutego 2008 ∼ 21:28
Z dzisiejszej rozmowy z Kasią:
Kasia: Kocham Go...
Ja: Też bym chciała powiedzieć, ze kogoś kocham...
Oprócz Kurta Cobaina nie ma na tym świecie...
kurwa, go też już nie ma!!
Komentuj (1)
19 lutego 2008 ∼ 20:32
Pól kilo molestacji i dwa gramy erotyzmu.
Oraz dużo pieprzu.
Komentuj (2)
21 lutego 2008 ∼ 21:59
Szósty zmysł- pożądanie.
Komentuj (1)
22 lutego 2008 ∼ 22:58
Film o Edit Piaf doprowadził mnie do refleksji i łez.
Komentuj (2)
24 lutego 2008 ∼ 11:31
Wejdę drugi raz do tej samej rzeki.
Komentuj (0)
24 lutego 2008 ∼ 17:16
Nie dobrze. Nie dobrze.
Obudziłeś wulkan, lawa sie wylewa, lecą popioły i...
Nagle wylewasz na mnie kubeł zimnej wody.
Nic się nie zmieniłeś...
Chyba nie zaczniesz mnie nigdy szanować jak na początku naszej miłości.
Znów będę czekać, aż wrócisz...
fuck.
Beczę jak wół.
Komentuj (2)
26 lutego 2008 ∼ 20:55
Czuję się jak tęcza.
Moje serce to pryzmat.
Rozszczepia uczucia zgodnie z ich kolorem.
Nie znam tylko źródła światła, ale
przecież to nie miłość.
Raczej Słońce...
Nie zakocham się bez wzajemności.
Nie rozszczepię się na czerwono.
Komentuj (0)
27 lutego 2008 ∼ 21:20
Może czujesz to co ja i za czymś tęsknisz?
...
Chyba się zakochałam w starej miłości.
Albo znów sobie wmawiam.
Komentuj (3)
2008:
lipiec,
czerwiec,
maj,
kwiecień,
marzec,
luty,
styczeń, 2007:
grudzień,
listopad,
październik,
wrzesień,
sierpień,
lipiec,
czerwiec,
maj,
kwiecień,
marzec,
luty,
styczeń, 2006:
grudzień,
listopad,
październik,
wrzesień,
sierpień,
lipiec,
czerwiec,
maj,
kwiecień,
marzec,
luty,
styczeń,
copyright © Blonde
all rights reserved
ownlog.com