Jest drugim facetem, choć przecież powinien być pierwszym i jedynym, który wszedł do tego domu z myślą: Ona jest bardziej moja niż wasza.
Porozmawiał z rodzicami, chyba dobre wrażenie sprawił, ten co powinien od 4 lat bywać u mnie dzień w dzień i całować na dobranoc.
świat się przekręcił, jesteśmy znów razem i jednak się odważamy stawiać czoła przeciwnością.
boli tylko, że mało romantyczny z niego osobnik, ale ma w sobie wielką siłę.
i jest dzieckiem szczęścia.