Ciągle pisze TU o Nim.
Bo On zaprząta moje myśli i włada mym ciałem.
I dziś jest magiczny czwartek, w który przekraczasz linie peronu, w tym zapłakanym deszczem miasteczku. Będziesz pił, o ile Twój ząb na to pozwoli, a jak się będziesz nudził śmiertelnie zadzwonisz do mnie. I tak, jak co tydzień pobiegnę do Ciebie cała w skowronkach. Będę się cieszyć jak głupia, a potem znów od poniedziałku do czwartku zdychać z tęsknoty, której przecież czuć nie powinnam.Ale przyjdzie taki dzień, kiedy powiem wóz albo przewóz, i jeśli nie wybierzesz mnie, tylko alkohol odejdę daleko od Ciebie nie przestając Cię kochać.


Zebrało mi się na wylewne słowa, których On przecież i tak nie przeczyta, bo nie zna adresu bloga.


I wiecie co?
Razem z deszczem spada mi poczucie piękna tego świata.


Wstecz




copyright © Blonde
all rights reserved | ownlog.com / Wstecz