Piątek.
Dzień zaczyna sie o 6.00
Mycie zębów, czesanie, ubieranie,
śniadanie, buty, wyjazd
Bydgoszcz, szpital, rurka do tatowego żołądka.
Zakupy czy coś, dom.
Mały obiad, 13.30 peron 1, pociąg na próbę.
Próba w CMG do 17 podobno.
Potem znów pociąg linia Mogilno-Inowrocław z panem szanownym B
podobno wybieramy się do Klubu Muzycznego Hades.
Tak, tak poćwiczymy tańce przed balem.
Podobno.
12.00 wracam do domu, idę spać nie mam zamiaru nic żałować.
Nie popełnię błędu, żeby żałować.

Wstecz




28.12.2007 :: 10:02 / 83.23.195.35

konfitura-z-buraka

powodzenia wariatko ;)

copyright © Blonde
all rights reserved | ownlog.com / Wstecz