Piątek.
Dzień zaczyna sie o 6.00
Mycie zębów, czesanie, ubieranie,
śniadanie, buty, wyjazd
Bydgoszcz, szpital, rurka do tatowego żołądka.
Zakupy czy coś, dom.
Mały obiad, 13.30 peron 1, pociąg na próbę.
Próba w CMG do 17 podobno.
Potem znów pociąg linia Mogilno-Inowrocław z panem szanownym B
podobno wybieramy się do Klubu Muzycznego Hades.
Tak, tak poćwiczymy tańce przed balem.
Podobno.
12.00 wracam do domu, idę spać nie mam zamiaru nic żałować.
Nie popełnię błędu, żeby żałować.