5 listopada 2007 ∼ 17:43
załamana kolejnym niespełnionym marzeniem
tulę się w kaloryfer- tylko on mi pozostał
nie ma już Go
jestem sama
niespełniona
zła
znów chcę się upić- paranoja alkoholowa męczy i odpręża
Komentuj (2)
6 listopada 2007 ∼ 20:14
spódniczka
sexi
nie
nie sexi
nie działa
na nikogo
nic
nie działa
a Ty?
Ty jesteś ...
nie powiem
nic
będę cicho
nie powiem nic
nie ja Tobie
nie Ty mi
nic, nic, nic...
nie mów MY
Na wieży Babel
Szymborska Wisława
- Która godzina? - Tak, jestem szczęśliwa,
i brak mi tylko dzwoneczka u szyi,
który by brzęczał nad tobą, gdy śpisz.
- Więc nie słyszałaś burzy? Murem targnął wiatr,
wieża ziewnęła jak lew, wielką bramą
na skrzypiących zawiasach. Jak to, zapomniałeś?
Miałąm na sobie zwykłą szarą suknię
spnaną na ramieniu. - I natychmiast potem
niebo pękło w stubłysku. Jakże mogłam wejść,
przecież nie byłeś sam. - Ujrzałem nagle
kolory sprzed istnienia wzroku. - Szkoda,
że nie możesz mi przyrzec. - Masz słuszność,
widocznie to był sen. - Dlaczego kłamiesz,
dlaczego mówisz do mnie jej imieniem,
kochasz ją jeszcze? O tak, chciałbym,
żebyś została ze mną. - Nie mam żalu,
powinnam była domyślić się tego.
- Wciąż myślisz o nim? - Ależ ja nie płaczę.
- I to już wszystko? - Nikogo jak ciebie.
- Przynajmniej jesteś szczera. - Bądź spokojny,
wyjadę z tego miasta. Bądź spokojna,
odejdę stąd. - Masz takie piękne ręce.
- To stare dzieje, ostrze przeszło
nie natruszająśc kości. - Nie ma za co,
mój drogi, nie ma za co. - Nie wiem
i nie chcę wiedzieć, która to godzina
Komentuj (1)
7 listopada 2007 ∼ 21:41
znów się nad sobą użalam
szukałam notatek o Tobie w przeszłości
nie wiem, czemu nie ma
przecież Ty jesteś..
"smaku twego nie znam, choć tak często Cię mam na końcu języka"
///
oszukałeś,
zjadłeś błyszczyk z kieliszka,
spróbowałeś mnie
bez wzajemności.
Komentuj (5)
12 listopada 2007 ∼ 21:38
znów inna
blond włosy- zamiast rudych
grzywka
zmiana na lepsze?
bo pani manager?
bo co?
sama nie wiem kim i jaka jestem.
po co.
kokietuję was, którzy nie patrzycie.
Komentuj (4)
14 listopada 2007 ∼ 22:23Czwartek
Poznań
do piątku aż i tylko
sobota
łódź
niedziela?
czas pokaże
...
co dalej?
szare życie czy tęcza pomysłów?
///
znajdź się! No hallo! znajdź.
Komentuj (0)
14 listopada 2007 ∼ 22:24Czwartek
Poznań
do piątku aż i tylko
sobota
łódź
niedziela?
czas pokaże
...
co dalej?
szare życie czy tęcza pomysłów?
///
znajdź się! No hallo! znajdź.
Komentuj (3)
18 listopada 2007 ∼ 20:14
hm..
myślę,
że
znów mam ten stan
i
że
źle mi TU
gdzie jestem
chcę
uciec
daleko
i
że
brakuje mi
gwoździ.
Komentuj (1)
21 listopada 2007 ∼ 20:29
Powiedziałam Ci kiedyś:
"JESTEś MOIM NIESPEłNIONYM MARZENIEM"
i zapewne już takim zostaniesz
...
artyzm i nie mam głowy do nauki
Komentuj (2)
22 listopada 2007 ∼ 16:21Nirvana - "About a girl"
I need an easy friend
I do... with an ear to lend
I do... think you fit this shoe
I do... but you have a clue
I'll take advantage while
You hang me out to dry
But I can't see you every night free
I do...
I'm standing in your line
I do... hope you have the time
I do... pick a number too
I do... keep a date with you
I'll take advantage while
You hang me out to dry
But I can't see you every night for free
I do...
I need an easy friend
I do... with an ear to lend
I do... think you fit this shoe
I do... but you have a clue
I'll take advantage while
You hang me out to dry
But I can't see you every night
Oh, I can't see you every night... free
I do... (4x)
Uwielbiam jak mnie nie zauważasz, jesteś suchy i udajesz.
Extra, obiecywałeś coś i nic.
Komentuj (1)
24 listopada 2007 ∼ 22:21
gumowe rękawiczki
pomadka i tusz
perfumy
próba
zespól
nowa piosenka
niczym stypa
rozmowa. Ty sie zastanowisz. przecież nie ma mnie w planie.
niepocieszona.
Komentuj (4)
26 listopada 2007 ∼ 08:35Upiję się!
Upije tak, jak Ty.
I będą mnie zbierać z podłogi.
Inni mogą, to czemu ja nie?
I do tego publicznie.
Koniec picia przed monitorem!
A co tam!
Powietrzem się upiję! :p
Albo w sądny piątek.
Komentuj (3)
27 listopada 2007 ∼ 21:34rozsypałam się jak puzzle
kolorowe puzzle
jeden sen
drugi
ty ja
koszmar
budzę się
zalana potem
z krzykiem
suchymi ustami łapie powietrze
to tylko sen
tak przerażający
boli, jakbyś naprawdę wbijał nóż tych okropnych słów w serce
boję się zasnąć
a Ty pielęgnujesz dziś talerze
i masz to w dupie
a mój szal gnije w zimnej piwnicy
i wciąga dym z soboty
Komentuj (2)
28 listopada 2007 ∼ 21:38
Pomarańczek na kacu wylał pachnidło na mój szal.
Komentuj (2)
30 listopada 2007 ∼ 17:22
Jestem piękna
kokietka blonde
mam wymalowane rzęski
i usteczka błyszczące
będę dziś podrywać
manewry piekielne czas zacząć
HADES 19.00
...
Ulegniesz?
///
papierosowy kolega wybrał dzieci
Komentuj (1)
2008:
lipiec,
czerwiec,
maj,
kwiecień,
marzec,
luty,
styczeń, 2007:
grudzień,
listopad,
październik,
wrzesień,
sierpień,
lipiec,
czerwiec,
maj,
kwiecień,
marzec,
luty,
styczeń, 2006:
grudzień,
listopad,
październik,
wrzesień,
sierpień,
lipiec,
czerwiec,
maj,
kwiecień,
marzec,
luty,
styczeń,
copyright © Blonde
all rights reserved
ownlog.com